W szkole byłam jedna z osób, które bardzo udzielają się życiu publicznemu i czynnie działają w samorządzie uczniowskim. Raz nawet byłam szkolnym skarbnikiem i przewodnicząca szkoły. Ażeby zasłużyć sobie na takie stanowisko musiałam się z pewnością bardzo, bardzo starć i dbać o dobre imię szkoły i interesy uczniów. Przeciwnie nie wybraliby mnie na takie stanowisko. Niemniej jednak ja bardzo lubiłam angażować się w organizację szkolnego życia. Byłam organizatorką wielu akademii, przedstawień, imprez szkolnych. Dbałam o to, ażeby uczniowie mieli jakieś zdanie i mogli decydować o tym, co preferują przerobić w szkole, co wolą w ogóle w niej robić , a dodatkowo jak sprawić, ażeby była ciekawsza. Bez wątpienia nie w każdym momencie było łatwo, bo sami nauczyciele nie w każdej chwili zgadzali się na nasze pomysły i byli ich przeciwnikami. Ale kilka udało się wywalczyć przez te lata. Najmilej wspominam imprezy tematyczna i masowe pikniki i święta szkolne. W każdym momencie wtedy projektowałyśmy z koleżanka plakaty obwieszczające daną imprezę. Miałam to szczęście, że mój wujek pracował w agencji reklamowej i miałam darmowy druk wielkoformatowy. Ci w każdej sytuacji podziwiali moje plakaty i byli mi wdzięczni, że nie muszą ich wykonywać ręcznie. Druk wielkoformatowy był niezbędny przy większych imprezach, dyskotekach i zabawach urządzanych w szkole. Mogliśmy wówczas powiesić takie plakaty w całej okolicy i wszyscy wiedzieli o imprezie. Druk wielkoformatowy jest dosyć drogi i nie byłoby stać nas, uczniów na taki wydatek, niemniej jednak wujek robił nam go bezpłatnie. Czasami wręcz czułam się odrobinę głupio prosząc go o kolejne plakaty, ale on w każdej sytuacji powtarzał, ze to drobnostka i dla niego żaden wydatek. I to mnie pocieszało. Dodatkowo brałam udział w wielu akcjach charytatywnych. Teraz, na studiach nie mam już na to siły, a zwłaszcza cierpliwości.
Komentarze (0) do " Druk wielkoformatowy "
Skorzystaj z RSS-u komentarzy do tego wpisu lub użyj adresu trackback.